Lecznictwo uzdrowiskowe

Początki połczyńskiego lecznictwa:

Połczyn-Zdrój jest jednym z czterech uzdrowisk działających w województwie zachodniopomorskim. Działalność uzdrowiska wiąże się z występowaniem na tym terenie naturalnych substancji leczniczych, to jest: szczawiów żelazistych, boro­winy i solanki. Taka też była kolejność stosowania tych surowców leczniczych. W 1857 r. dr Lehman odkrył lecznicze właściwości borowiny, a blisko pół wieku temu, dzięki odwiertom rozpoczęto wydobycie solanki. To właśnie te dwie substancje naturalne: borowina i solanka, powodują, że Połczyn-Zdrój należy do jednych z największych uzdrowisk w Pol­sce. Pierwotnie, jedynymi substancjami leczniczymi wykorzystywanymi w sanatoriach były szczawy żelaziste, dzięki którym Połczyn-Zdrój był znanym w Europie uzdrowiskiem, jednak dziś substancje te nie odgrywają żadnej roli w procesie leczniczym.

Historia uzdrowiska rozpoczyna się wraz z po­wstaniem źródła wody mineralnej w pobliżu dzisiejszego sanatorium Borkowo w 1688 r. Do­kładna data powstania źródła jest znana dzięki za­chowaniu się relacji naocznego światka – pastora Joachima Titela:
„Wszelako zdrój leczniczy wybił w miesiącu maju 1688 r. z dość wysokiego wzgórza, nie opodal puszczy. Dnia tego dokładnie oznaczyć nie można, ale było to na krót­ko przed Zielonymi Świątkami, pod koniec miesiąca maja, mniej więcej 26 albo 28. Zdrój ten uczynił wody po­toku jeszcze aż po piąty dzień, ku ogólnemu podziwowi, mętne i białawe. Pewne jest, że źródło to bije nierówno, czasami mocniej, czasami słabiej; przynosi ze sobą mine­rały, ale w zmiennych ilościach, obficiej wtedy gdy silniej wylewa, o czym wnosić można i z kolorytu, i z zapachu.”

Obraz przedstawiający proces przygotowania połczyńskiej borowiny do zabiegu. Po podgrzaniu w widocznym w tle piecu, leczniczy torf czeka w wannie na kółkach na przewiezienie do kabin kąpielowych.

Pomysłodawcą wykorzystania źródła był landrat dystryktu połczyńskiego Jakub von Krockow, któ­ry po pożarze miasta w 1705 r. dostrzegł dla miasta inną szansę rozwoju gospodarczego. Zanim powsta­ły pierwsze domy zdrojowe, wodę wożono ze źródła do miasta, gdzie w wynajętych pokojach mieszkali kuracjusze. Z jego inicjatywy wybudowano tuż koło źródła najpierw dom zdrojowy „Trójkąt”, a później w latach 1712-13 drugi obiekt „Półksiężyc”. Bardziej okazałym i ekskluzywnym domem zwanym „Dłu­gim Domem”, był budynek powstały kilkadziesiąt lat później przy źródełku „Fryderyka”, które zostało odkryte w 1744 r. Rada miasta była zainteresowa­na działalnością uzdrowiskową, dlatego pieczę nad kurortem sprawował sam podskarbi, a w sprawach związanych z zarządzeniem zbierało się kolegium składające się z wysokich urzędników miasta.

Pierwszy kryzys uzdrowisko przeżywało w czasie wojny siedmioletniej tj. 1756-63, kiedy to budynki zostały silnie zdewastowane. Zniszczenia dzięki po­mocy magistratu i mieszkańców Połczyna-Zdroju zostały szybko usunięte, dobudowano również dwa domy zdrojowe „Zielony Dom” i „Nowy Dom” oraz niektóre budynki towarzyszące, m.in. stajnie, wo­zownie, kręgielnie i piekarnie.

Sanatorium Friedrich Wilhelms-Bad, jedno z pierwszych zbudowanych na terenie miasta. Budynek spłonął pod koniec lat 70. XX w. a na jego miejscu odbudowano dyrekcję Uzdrowiska.

Sanatorium Friedrich Wilhelms-Bad, jedno z pierwszych zbudowanych na terenie miasta. Budynek spłonął pod koniec lat 70. XX w. a na jego miejscu odbudowano dyrekcję Uzdrowiska.

Kurort w roku 1808 dzierżawił Filip von Brocke, który jednocześnie był w tamtych czasach właści­cielem zamku w Połczynie-Zdroju. To właśnie dzięki jego zabiegom kurort został nazwany „Luisenbad” na cześć panującej królowej Prus.

W 1818 roku kurort kupiła Albertina von Brocke, która przyczyniła się do rozkwitu uzdrowiska. Wybudowała ona nowy dom zdrojowy na miejscu „Półksiężyca”, w którym znajdowała się sala lustrzana, skupiająca życie towa­rzyskie uzdrowiska, a nawet całego miasta. Ponadto nowa właścicielka powiększyła uzdrowisko o nowy dom zdrojowy, tzw. „Czerwony Dom”. Po śmierci hrabiny uzdrowisko miało wielu właścicieli, którzy wpłynęli tylko na zniszczenie i upadłość kurortu. W drugiej połowie XIX wieku kurort jeszcze kilkakrot­nie zmieniał właściciela, by w końcu przejść na wła­sność miasta. Pozostałości po domach zdrojowych w tym m.in. budynek tzw. „Czerwonego Domu” znaj­dują się do dziś w miejscowości Międzyborze.

Należy podkreślić, że „Czerwony Dom” i inne to­warzyszące mu obiekty gospodarcze to osobny układ przestrzenny położony peryferyjnie w stosunku do miasta. Na terenie samego Połczyna-Zdroju istniejące do dziś sanatoria zaczęły powstawać niespełna 200 lat od pamiętnego wybicia pierwszego źródła opisanego przez pastora.

Luisenbad Bad Polzin

W latach 1836-39 przeprowadzono osuszenie terenów podmokłych rozciągających się na południe od miasta, uzyskując atrakcyjne tereny przeznaczone na park i pod budowę nowych obiektów kuracyjnych. Ponadto przy drodze do Czaplinka zbudowano skwer z dużą altaną będącą miejscem koncertów i przedstawień teatralnych.

Druga połowa XIX wieku była bardzo korzystnym okresem w historii uzdrowiska i było to znamienne dla całej Europy. W wyniku skoku cywilizacyjnego zwanego „rewolucją przemysłową” nastąpiła zmiana w sposobie życia społeczeństw a zwłaszcza wypoczynku. Pojawiły się nowe potrzeby wiązane ze spędzaniem czasu wolnego a wyjazdy „do wód” stały się nieodzownym elementem życia arystokracji i bogacącego się mieszczaństwa. Idący za tym rozwój kurortów takich jak Połczyn był możliwy dzięki rozwojowi infrastruktury drogowej i kolejowej. Dla kuracjuszy oprócz walorów zdrowotnych pobytu niesłychanie istotne były również aspekty towarzyskie, stąd w mieście pojawiły się obiekty takie jak amfiteatr, kręgielnia, strzelnica i oczywiście park zdrojowy.

Perspektywa rosnącej liczby kuracjuszy pozwoliła na inwestycje w nowe domy zdrojowe, które na stałe wpisały się w krajobraz Połczyna-Zdroju i do dziś stanowią o uzdrowiskowej funkcji miasta. W dalszej części przewodnika opisane zostaną działające obecnie połczyńskie sanatoria oraz szpital, który w swej historii również pełnił funkcję domu zdrojowego.

Pierwsza w Połczynie-Zdroju muszla koncertowa stała prawdopodobnie w tym samym miejscu,gdzie znajduje się obecna.

Szpital

Budowa budynku przy ul. Gwardii Ludowej odbywała się w latach 1852-1855 a przy wmurowaniu kamienia węgielnego obecny był pruski król Fryderyk Wilhelm IV. Przez pierwsze lata mieścił się tam szpital Szarytek a w 1860 roku obiekt przeszedł w ręce joannitów, którzy urządzili w nim sanatorium. Kilka lat później zakonnicy dobudowali kolejne skrzydło z przeznaczeniem na szpital i przytułek dla ubogich. Ze szpitalem związane są początki stosowania w kuracjach leczniczych najważniejszego surowca leczniczego a mianowicie borowiny. Właśnie w szpitalu w 1855 roku wprowadzono pierwsze kąpiele błotne, które ordynował pacjentom dr Lehman.

Obecnie w skład zespołu szpitalnego wchodzą liczne budynki pomocnicze, które powstawały do lat 30 XX w., ale główny budynek w zasadniczej bryle pozostał niemieniony. Jest on założony na planie litery U z dziedzińcem otwartym w stronę parku.

Wewnętrzny dziedziniec szpitala wyglądał niegdyś bardzo atrakcyjnie.

Sanatorium  „Irena”

Jednym z najstarszych domów zdrojowych jest sanatorium „Irena” (dawniej „Marienbad), któ­re powstało w 1874 r. Wówczas był to jeden z naj­większych obiektów przeznaczonych dla kuracju­szy, który posiadał 50 pokoi oraz sale specjalnego przeznaczenia, m.in. szklaną salę, jak również po­mieszczenia służące do podejmowania gości. Był to budynek o czytelnej konstrukcji szkieletowej drewnianej, w którym na parterze znajdowała się restauracja i kawiarnia. Założony był na rozbudo­wanym rzucie, dwukondygnacyjny z parterową przeszkloną werandą, otwartą na park. Elewa­cja została w taki sposób zakomponowana, aby uwidocznić konstrukcję szkieletu drewnianego o dekoracyjnym układzie i snycerskiej dekoracji. W latach 30 XX wieku w układzie prostopadłym do zabytkowej części dobudowano, na planie wydłużonego prostokąta, dwukondygnacyjny budynek, przykryty czterospadowym dachem.

Podobnie jak w innych domach zdrojowych, kuracjusze mogli skorzystać z kąpieli mineral­nych, borowinowych i iglicowych. W 1916 r. sa­natorium zostało wykupione przez szpital joani­tów i stanowił jego uzdrowiskowe zaplecze. Po zakończeniu II wojny światowej, w roku 1947 r. to właśnie w domu zdrojowym „Irena” utworzo­no dyrekcję całego uzdrowiska połczyńskiego. Nazwa obiektu została nadana na cześć Pani Ire­ny Morawskiej-Hildebrandt, która była długolet­nią administratorką tego jak i innych obiektów uzdrowiskowych w Połczynie-Zdrój.

Marienbad

Sanatorium „Marta”

Patrząc z dzisiejszego punktu widzenia mamy tendencję do wrzucania całej fotograficznej przeszłości Połczyna-Zdroju do jednego worka z etykietką „przedwojenne”. A tymczasem w zbiorach czarno-białych fotografii dają się wyróżnić zupełnie różne okresy, czego najlepszym przykładem jest sanatorium „Marta”.

Budynek powstał prawdopodobnie na przełomie XIX i XX wieku, pierwotnie jako mniejszy obiekt o formie zbliżonej do miejskiej kamienicy, do którego w późniejszym okresie dobudowano oficynę z pokojami dla gości. Od strony ul. Zdrojowej zlokalizowany jest budynek o cechach willi mieszkalnej pochodzącej z lat międzywojennych. Szczególnego uroku nadaje temu budynkowi wykusz z rzeźbionymi słupkami.

Na przestrzeni lat kilkakrotnie zmieniała się funkcja tego obiektu. Zbudowany przez niejakiego Finkelsteina, jako dom zdrojowy, przed wybuchem wojny był siedzibą magistratu. Funkcję tę pełnił również po wojnie i dopiero w połowie lat 50 powstało tu sanatorium „Dąbrówka”.

Obecnie, po kapitalnym remoncie i zmianie nazwy, jest to jedno z najnowocześniejszych sanatoriów w Połczynie-Zdroju.

Sanatorium marta

 

Sanatorium Marta

Ten sam budynek w stosunkowo krótkim okresie zupełnie zmienił oblicze.

 

Sanatorium „Hopferówka”

Pierwotnie był to dom mieszkalny należący prawdopodobnie do lekarza, a może zarządcy sąsiedniego sanatorium „Keiserbad” (obecnie „Gryf”). Dokładna data budowy nie jest znana, ale zdaniem obecnych właścicieli był to rok 1926. W okresie powojennym znajdowała się tu świetlica zakładowa a później mieszkanie Jerzego Hopfera, głównego księgowego Uzdrowiska, któremu budynek zawdzięcza dzisiejszą nazwę. Okres ten w ciepłych słowach wspomina jego syn, Piotr:

„Mój ojciec w owym czasie był głównym księgowym Uzdrowiska Połczyn delegowanym przez ówczesne Zjednoczenie Uzdrowisk Polskich w Warszawie. W willi znajdowały się mieszkania służbowe i oprócz moich rodziców rezydowali tam lekarze stażyści. Jerzy Hopfer był bardzo lubiany i skupiał wokół siebie wiele osób, które lubiły jak grał na fortepianie i chadzały do „Hopferówki” na brydża.

Bardzo wzruszył mnie fakt nazwania willi nazwiskiem mojego ojca, który jak myślę w środowisku starszej generacji Połczynian zapisał się miłym wspomnieniem.
Z opowiadań mojej mamy pamiętam, że od strony ogrodu dawało się słyszeć skrzek pawi, które usunięto, gdyż kuracjusze za punk honoru stawiali sobie uszczknięcie piór na pamiątkę.

Powracając do kraju lat dziecinnych w moim środowisku z najwyższym uznaniem opowiadam o tej willi, która odrodziła się niczym Feniks z popiołu, i którą serdecznie polecam jako miejsce kojącego wypoczynku.”

Pisząc o odrodzeniu pan Piotr miał zapewne na myśli fakt, przez ostatnie dwie dekady XX wieku budynek popadł w kompletną ruinę. Jednak przeprowadzony później remont, sprawił, że jest to obecnie jeden z najładniejszych budynków w całym Połczynie-Zdroju.

Przez kilkadziesiąt lat „Hopferówka” (na pierwszym planie) i „Gryf” stanowiły jeden kompleks budynków, ale obecnie to dwa zupełnie niezależne podmioty.

Przez kilkadziesiąt lat „Hopferówka” (na pierwszym planie) i „Gryf” stanowiły jeden kompleks budynków, ale obecnie to dwa zupełnie niezależne podmioty.

Sanatorium „Podhale”

Budynek powstał w latach 1894-1896 na miejscu dawnej strzelnicy i składał się z 56 pokoi oraz 35 łazienek do kąpieli leczniczych. Od początku istnienia w obiekcie tym stosowano kąpiele borowinowe, żelaziste i parowe. Sanatorium początkowo nosiło nazwę „Niemiecki wschód” („Deutscher Osten”) a w okresie 1912-1927 było zarządzane przez połczyński magistrat i w tym czasie było zwane po prostu Sanatorium Miejskim (Stadtisches Kurhaus).

W latach sześćdziesiątych XX wieku, dzięki współpracy z Akademią Medyczną w Gdańsku, „Podhale” stało się specjalistycznym ośrodkiem balneologii ginekologicznej, czyli leczenia chorób kobiecych a szczególnie niepłodności z wykorzystaniem naturalnych surowców leczniczych, takich jak borowina. Pozytywne rezultaty stosowanych terapii przyczyniły się do powastania żartobliwego hasła promującego połczyńskie uzdrowisko: „Chcesz mieć córkę albo syna, przyślij żonę do Połczyna”, które jest popularne do dziś.

Budynek powstał na planie litery H z wewnętrznym dziedzińcem, werandą i elewacjami nawiązującymi do renesansu francuskiego – klinkierowa cegła, jasne detale tynkarskie, obramowania okien z tympanonami, ozdobne metalowe balustrady balkonów.
Ciekawostką architektoniczną jest fakt, że dawniej w „Podhalu” znajdowała się przestronna sala restauracyjna z ogromnym, panoramicznym oknem, z którego rozciągał się widok na francuską część parku zdrojowego. Poodczas modernizacji obiektu w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku tą część budynku zamieniono na salę kinowo-widowiskową na około 200 miejsc a piękne okno zamurowano. Niedawno, dzięki funduszom Unii Europejskiej budynek przeszedł kapitalny remont i stał się prawdziwą perłą wśród połczyńskich sanatoriów, jednak do historycznego rozwiązania sali z dużym oknem nie powrócono.

Podhale

Sanatorium  „Gryf”

W tym samym czasie co szpital uzdrowiskowy „Podhale” powstało sanatorim „Kaiserbad”- obecny „Gryf”. Inwestycja była inicjatywą połczyńskiego magistratu i w celu jej realizacji powołano spółkę akcyjną, która na budowę tego superluksusowego obiektu wydała około pół miliona marek. W obiekcie powstało 86 pokoi, a ponadto: pływalnia i piękna kolumnada o długości 224 m. Zbyt mała frekwencja wśród kuracjuszy, spowodowała, że nowy budynek, zamiast spodziewanych ogromnych zysków, przyniósł spółce duże straty. Obiekt został więc zamknięty, a burmistrz miasta, który był inicjatorem budowy, stracił posadę.

Na licytacji w 1901 r. za 70 tysięcy marek, obiekt ten kupił restaurator Karol Steltner, który przekształcił go w kasyno uzdrowiskowe. Razem ze wspólnikiem, żydowskim kupcem- Mosesie Libermannem, stworzył tu największe żydowskie uzdrowisko w Europie. Kuchnia koszerna działała w obiekcie aż do roku 1933. Od 1912 r. właścicielem sanatorium został jego główny lekarz-Rudolf Holzl, który w 1915 r. dobudował drugi budynek, tworząc sanatorium na 350 łóżek z najnowocześniejszymi na owe czasy urządzeniami leczniczymi. Obiekt często nazywany był „Nordyckim Wiesbaden” albo „Borowinowym Kurortem Wschodu”. W okresie międzywojennym w placówce mieścił się m.in. instytut ortopedyczny.

W czasie II wojny światowej sanatorium funkcjonowało jako szpital wojskowy dla Niemców, a po wojnie dla żołnierzy rosyjskich.
Dziś cały kompleks składa się z budynków o konstrukcji murowanej, założonych na rozbudowanym rzucie z wewnętrznym dziedzińcem, na którym w 1996 roku zbudowano basen odkryty. Obiekty są dwu oraz trzykondygnacyjne, nakryte dachami wysokimi wielopłaszczyznowymi, tworzą rozbudowaną przestrzennie bryłę z ryzalitami i akcentami wysokościowymi. Na elewacji widoczny jest bogaty tynkarski detal architektoniczny w postaci obramień i tympanonów, gzymsów, stiukowych dekoracji plakiet, boniowań. Szpital uzdrowiskowy może przyjąć około 500 pacjentów, co powoduje, że jest jednym z największych obiektów tego typu w Polsce.

Wewnątrz szczególną uwagę zwraca rozbudowana baza rekreacyjna. Basen zewnętrzny z podgrzewaną wodą, basen wewnętrzny z sauną i solarium, siłownia, salon kosmetyczny i fryzjerski oraz dwie kawiarnie sprawiają, że obok turnusów rehabilitacyjnych i leczniczych „Gryf” jest idealnym miejscem również dla pobytów wypoczynkowych.
Od 2010 roku w jednym z budynków działa strefa SPA „Zdrojowe zacisze”, w której oprócz zabiegów leczniczych oferowane są również zabiegi poprawiające urodę i relaksujące.

Kaiserbad

Sanatorium „Borkowo”

Niedaleko Międzyborza, na granicy miasta, wzniesio­no w 1908 roku nowy obiekt szpitalny o nazwie „Luisenbad” – dzisiejsze sana­torium „Borkowo”. Budynek został połączony z Parkiem Zdrojowym poprzez aleję, a także uzyskał dogodne połączenie samochodowe z miastem. Obiekt posiada formę modernistyczną, składającą się z geometrycznych brył z półokrągłymi i prostopadłościennymi werandami, balkonami i tarasami. W latach 30 i 40 XX w. budynki całego kompleksu służyły realizacji celów nazistowskiego państwa – funkcjonował tu ośrodek organizacji Lebensborn.

Szpital uzdrowiskowy „Borkowo” składa się dziś z dwóch budynków – budynku głównego i tzw. „Tadeuszówki” (dawnego budynku mieszkalne­go), oba w wyniku licznych przebudowań utraciły swój pierwotny styl. Zachował się natomiast tara­sowy układ zieleni zarówno przed budynkiem jak i za nim, gdzie znaleźć można imponujące szpalery dębowe. Ciekawostką przyrodniczą jest również znajdująca się wewnątrz głównego budynku oranżeria z kilkunastoma gatunkami roślin, wśród których są prawdziwe okazy.
Z okien sanatorium rozciąga się widok na zalew połczyński, a bliskość lasów bukowych i ścieżki rowerowej wiodącej po dawnym nasypie kolejowym sprawiają, że „Borkowo” to idealne miejsce dla amatorów wypoczynku z dala od miejskiego zgiełku.

Kurhaus Luisenbad

Lecznictwo dziś:

Obecnie w Połczynie-Zdroju czynnych jest sześć obiektów świadczących usługi w zakresie lecznictwa uzdrowiskowego. Cztery z nich („Borkowo”, „Gryf”, „Irena”, „Podhale”) należą do spółki Uzdrowisko Połczyn, która wchodzi w skład Polskiej Grupy Uzdrowisk. Dwa pozostałe sanatoria („Hopferówka”, „Marta”) mają niezależnych prywatnych właścicieli. Spółka Uzdrowisko Połczyn PGU dysponuje również obiektem SPA Zdrojowe Zacisze znajdującym się w kompleksie Gryf, schroniskiem młodzieżowym „Tadeuszówka” przy sanatorium „Borkowo” (schronisko to jest w sieci PTSM, dzięki czemu noclegi są oferowane w bardzo przystępnych cenach) oraz kinem działającym w sanatorium „Podhale”.

Jednak podstawowym składnikiem oferty wszystkich połczyńskich sanatoriów są zabiegi lecznicze, których lista obejmuje około 50 pozycji. Ich stosowanie jest wskazane w przypadkach występowania chorób kobiecych, ortopedyczno-urazowych, reumatologicznych, chorób układu nerwowego, osteoporozy, otyłości, natomiast zabiegi relaksacyjne i pielęgnacyjne są wskazane również dla osób zupełnie zdrowych.

Największą popularnością cieszą się zabiegi z wykorzystaniem połczyńskiej borowiny, takie jak: zawijania (duża powierzchnia ciała), fasony (ręce i stopy), fango (kompresy borowinowe), tampony (przy leczeniu chorób kobiecych), kąpiele borowinowe z masażem.

Kolejna część oferty obejmuje wodolecznictwo i można korzystać z zabiegów takich jak bicze szkockie, kąpiele solankowe, kąpiele kwaso-węglowe, masaż perełkowy, masaż podwodny, masaż wirowy i kąpiel aromaterapeutyczna. Kolejne grupy zabiegów obejmujące od kilku do kilkunastu pozycji to masaże suche, fizykoterapia i kinezyterapia.

W większości połczyńskich sanatoriów można korzystać z sauny, natomiast tylko „Gryf” dysponuje aż dwoma basenami (krytym i odkrytym). Z kolei sanatorium „Marta” posiada własną grotę solną.

Warto podkreślić, że w każdym z połczyńskich sanatoriów oferowane są wszystkie zabiegi, dzięki temu aby odbyć kompletną kurację nie trzeba przemieszczać się między obiektami.

Budynek SPA „Zdrojowe Zacisze” został oddany do użytku w 2010 roku

Budynek SPA „Zdrojowe Zacisze” został oddany do użytku w 2010 roku

 

Borowina

Borowina to odmiana specjalnego torfu powstała na skutek długotrwałego rozkładu roślin przez bakterie w ciepłym i wilgotnym środowisku. Połczyńskie złoża tego surowca wyróżnia bardzo wysoka aktywność składników biologicznych oraz znakomita zdolność utrzymywania ciepła, przez co tutejsza borowina ma wysoką siłę oddziaływania i jest zaliczana do najlepszych w Europie.

Przed zabiegiem leczniczy torf oczyszcza się, mieli, a powstałą papkę podgrzewa. Użycie borowiny jest wskazane w procesach zwyrodnieniowych stawów i chrząstek stawowych, stanach pourazowych kości, okostnej i mięśni, w chorobach kobiecych, takich jak bezpłodność, przewlekłe zapalenie przydatków, nacieki pooperacyjne, zespół klimakteryczny. Ponadto pomaga w chorobach układu pokarmowego, wątroby i dróg żółciowych. Temperatura stosowanej do okładów papki ma ok. 45 oC. Nie dochodzi jednak do poparzeń, bo borowina wolno oddaje ciepło. Zabiegom towarzyszy pocenie, a wraz z potem organizm pozbywa się zbędnych produktów przemiany materii. Ciepło przyspieszy obieg krwi i łagodzi ból, a aktywne składniki borowiny wnikną w głąb przez skórę działając na tak odległe narządy, jak jajniki i macica. Istnieje też transport odwrotny tj. ze skóry do warstwy borowiny. W ten sposób skóra i organizm oczyszcza się, zjawisko to nazywane jest „dializą skórną”. Występujące w okolicach Połczyna Zdroju złoża mają bardzo dobre właściwości koloidowe, a co za tym idzie znakomitą zdolność zatrzymywania ciepła, która jest istotnym czynnikiem skuteczności zabiegów borowinowych.

Borowina

Solanka

Połczyńska solanka to wydobywana z głębokości ok. 1200 metrów woda zawierająca naturalne składniki mineralne, takie jak sód, wapń, magnez, jod, chlorki i siarczany. Walory lecznicze tutejszej solanki wykorzystywane są poprzez inhalacje oraz kąpiele wodolecznicze, natomiast nie stosuje się jej do picia.

W trakcie kąpieli solanka działa drażniąco na zakończenia nerwowe skóry, zwiększając jej ukrwienie i usprawnia procesy miejscowej przemiany materii. Otwierają się nieczynne naczynia włosowate i między skórą, a solanką zachodzi wymiana jonów – w ten sposób organizm oczyszcza się z toksyn, złogów, a wchłaniane są życiodajne pierwiastki. Ponadto kąpiel solankowa zmiękcza naskórek, rozluźnia napięte mięśnie, działa przeciwbólowo, bakteriostatycznie, przeciwzapalnie i relaksacyjnie. Stosowanie kąpieli solankowych jest wskazane w leczeniu dolegliwości reumatycznych, zmianach zwyrodnieniowych stawów i kręgosłupa, jak również chorobach skóry – łuszczyca, grzybica, trądzik, opryszczka itp.

Inhalacje solankowe działają korzystnie na drogi oddechowe. Wdychanie oparów powoduje nawilżenie dróg oddechowych, rozrzedzenie śluzu i łatwiejsze odksztuszanie, zmniejszenie obrzęku oraz regenerację nabłonka dróg oddechowych. Stosowanie inhalacji solankowych jest wskazane w przypadku chorób górnych i dolnych dróg oddechowych, a w szczególności przewlekłych nieżytów nosa, gardła i oskrzeli, astmy, pylicy, rozedmy.

Solanka

 

Dodaj komentarz