Atrakcje

Połczyn-Zdrój jest kurortem znanym w Polsce i za granicą. W oparciu o bogate złoża znakomitej jakości borowiny i permskich solanek miasto z powodzeniem podtrzymuje i rozwija ponad 300-letnie tradycje uzdrowiskowe, natomiast teren gminy,wchodzącej w znacznej części w skład Drawskiego Parku Krajobrazowego, stanowi jeden z najbardziej urokliwych zakątków Pomorza Zachodniego.

Gmina Połczyn Zdrój zajmuje powierzchnię 343 km², zamieszkuje ją około 16 tys. mieszkańców, z czego na miasto przypada około 8500 osób. W mieście kobiety mają przewagę liczebną, natomiast na wsi to płeć męska jest nieznacznie liczniejsza.

Przez teren gminy Połczyn Zdrój przepływa sześć rzek – Parsęta, Drawa, Wogra, Dębnica, Bukowa, Mogilica, a aż trzy z nich mają tu swoje źródła. W gminie znajduje się 11 jezior o łącznej powierzchni około 450 hektarów. Od 2003 roku na obrzeżach uzdrowiskowej części miasta znajduje się zbiornik retencyjny chroniący miasto przed powodzią.

Dzięki ostatnim zlodowaceniom ery kenozoicznej rzeźba terenu jest bardzo zróżnicowana, a wysoczyzny morenowe pocięte głębokimi dolinami rzek zlokalizowane w południowej części gminy noszą miano „Szwajcarii Połczyńskiej”. Powierzchnia gminy w blisko 40 procentach pokryta jest lasami, w których znaczną część stanowią siedliska buka pomorskiego o wysokich walorach estetyczno-krajobrazowych. Są tu dwa rezerwaty przyrody i kilkadziesiąt gatunków roślin i zwierząt znajdujących się pod ścisłą ochroną. Przez gminę wiodą trzy piesze szlaki turystyczne, szlak konny, trzy szlaki rowerowe i 30 kilometrowa ścieżka rowerowa zbudowana na dawnym nasypie kolejowym do Złocieńca.

Dolina Pięciu Jezior

Ograniczenia w rozwoju przemysłu i działalności szkodliwej dla środowiska wynikające z obecności stref uzdrowiskowych, Drawskiego Parku Krajobrazowego i obszarów Natura 2000 sprawiają, że wiodącą gałęzią lokalnej gospodarki jest działalność uzdrowiskowo-turystyczna. W mieście i na terenach wiejskich działają sanatoria, pensjonaty, kwatery prywatne i gospodarstwa agroturystyczne. Stopniowy rozwój tej branży sprawia, że w ostatnim czasie przybywa tego typu obiektów, a dotychczas istniejące podnoszą swój standard.

Wykorzystując naturalne walory uzdrowiskowe w Połczynie Zdroju leczy się schorzenia reumatyczne, choroby zapalne narządów ruchu, choroby zwyrodnieniowe, stany po urazach i operacjach w obrębie narządów ruchu, choroby układu nerwowego, choroby kobiece (w tym niepłodność), choroby zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów, reumatoidalne zapalenia stawów, schorzenia układu krążenia i układu oddechowego.

Połczyn-Zdrój jest miastem, w którym odbywają się wydarzenia o zasięgu ogólnopolskim i regionalnym: Regionalne Przeglądy Orkiestr Dętych OSP, Impreza integracyjna dla dzieci niepełnosprawnych i zdrowych „Radość bez Granic”, Euroregionalne Spotkania Łowieckie „Darz Bór”, Majówka Rowerowa MTB, Ogólnopolski Turniej Recytatorski im. Skamandrytów, Dni Miasta „Połczyn-Zdrój wszystkim przyjazny”, to tylko niektóre propozycje z oferty kulturalnej i rozrywkowej miasta.

Pod względem bezpieczeństwa gmina Połczyn-Zdrój jest jedną z najlepiej prezentujących się w województwie. Ilość przestępstw w przeliczeniu na mieszkańca należy do najniższych, a wykrywalność do najwyższych w regionie.

Gospodarstwa agroturystyczne to mocny atut turystyczny gminy Połczyn-Zdrój

Gospodarstwa agroturystyczne to mocny atut turystyczny gminy Połczyn-Zdrój

Starówka 

Wśród kuracjuszy i turystów odwiedzających Połczyn-Zdrój można niekiedy spotkać się z opinią, że centrum miasta nie wyróżnia się niczym szczególnym. Tymczasem cała połczyńska starówka jest wpisana do rejestru zabytków, gdyż stanowi zabytkowy, średniowieczny układ urbanistyczny. Ale i to nie wszystkich przekonuje, bo cóż to właściwie oznacza? Otóż w przeciwieństwie do wielu pobliskich miasteczek zabudowa śródmieścia Połczyna-Zdroju pod względem przebiegu ulic i lokalizacji budynków nie uległa większym zmianom od początku istnienia miasta. Po raz pierwszy szkielet ulic i placów został uszanowany w II połowie XIX wieku, kiedy w okresie intensywnego rozwoju gospodarczego większość szachulcowych domostw zastępowały murowane kamienice. Istotny jest przy tym fakt, że licznie powstające w tym okresie sanatoria były lokowane poza ścisłym centrum tworząc niejako nową dzielnicę zdrojową otoczoną parkiem. Po raz drugi historia łagodnie obeszła się z zabudową Połczyna w czasie II wojny światowej i fakt ten również ma związek z uzdrowiskową funkcją miasta. W latach 1939-45 większość sanatoriów została zamieniona na szpitale wojskowe, w związku z czym miasto nie było strategicznym punktem oporu hitlerowców i w trakcie zdobywania przez wojska radzieckie obyło się bez większych zniszczeń. Z dzisiejszego punktu widzenia taki stan rzeczy ma plusy i minusy. Niewątpliwą zaletę stanowi fakt, że zabudowa śródmieścia ma jednolity, zwarty charakter i styl architektoniczny.

Dzięki temu w Połczynie-Zdroju nie ma architektonicznych „potworków”, takich jak socrealistyczne bloki z lat sześćdziesiątych XX w. w odległości kilkudziesięciu metrów od średniowiecznego, gotyckiego kościoła, które można spotkać w miastach dotkliwie zniszczonych w trakcie działań wojennych. Jednak z drugiej strony, istniejąca sytuacja oznacza nie lada szkopuł dla współczesnych włodarzy, ponieważ większość budynków w centrum liczy grubo ponad sto lat i wymaga kapitalnych remontów. Przykładem radzenia sobie z tą trudną sytuacją jest ul. 5-go Marca, która w ciągu kilku ostatnich lat została niemal w całości odnowiona a remonty kamienic i wymiana nawierzchni zostały przeprowadzone w ramach tzw. rewitalizacji. Ulica 5-go Marca to także przykład, dobrze obrazujący filozofię budowania wizerunku miasta, jako „Kurortu z duszą”. Polega ona na świadomym stosowaniu w architekturze stylu charakterystycznego dla końca XIX i początku XX wieku, kiedy kurorty przeżywały okres rozkwitu. Dlatego na place, skwery i ulice starówki wrócił kamienny bruk i stylowe „londyńskie” latarnie”. Również w trakcie remontów kamienic na ul. 5-go Marca zachowane zostały detale w stylu „retro”.
A skoro mowa o detalach, to należy podkreślić, że na połczyńskiej starówce oprócz tych pieczołowicie odtworzonych, można znaleźć również ciekawe oryginalne szczegóły z różnych epok.

Przedwojenne zdjęcie jednej z malowniczych kamieniczek przy ul.Mariackiej

Przedwojenne zdjęcie jednej z malowniczych kamieniczek przy ul.Mariackiej

Plac Wolności

Pisząc o ścisłym śródmieściu Połczyna-Zdroju nie sposób pominąć placu, który od momentu powstania miasta stanowi centralny punkt dzielnicy staromiejskiej. W średniowieczu plac ten miał wymiary 60 na 45 metrów ze stojącym po środku ratuszem i aż do połowy XX wieku pełnił funkcję targowiska. Jak podają źródła historyczne jeszcze w XVII wieku przed ratuszem stała figura naturalnej wielkości rycerza Rolanda uznawanego za wzór cnót i walkę o swobody obywatelskie.

Obecnie handel targowy już się tu nie odbywa, a na środku Placu znajduje się fontanna, która wraz z elementami małej architektury nadaje tej części miasta szczególnego uroku. W kamieniczkach okalających rynek znajduje się siedziba Urzędu Miejskiego, Urząd Stanu Cywilnego, kancelaria notarialna i punkt informacji turystycznej z bezpłatnym dostępem do internetu.

Rolnicy z okolicznych miejscowości dostarczali towary na rynek furmankami.

Rolnicy z okolicznych miejscowości dostarczali towary na rynek furmankami.

 

Ulica Grunwaldzka

Najbardziej rozpoznawalną ulicą połczyńskiego śródmieścia jest ulica Grunwaldzka. Trafi tu z pewnością każdy kuracjusz i turysta, ponieważ obecnie jest to deptak spacerowy wyłączony z ruchu kołowego. Również w tym miejscu skupionych jest najwięcej punktów handlowych, gastronomicznych, bankomatów itp. Niemal na całej długości Grunwaldzka jest zabudowana 2-3 kondygnacyjnymi kamieniczkami z drugiej połowy XIX i początku XX wieku. Większość z nich wymaga odnowienia elewacji, ale w przypadku kilku budynków już się to udało. Wyłącznie dobre wrażenie robi natomiast brukowana nawierzchnia i „londyńskie” latarnie, które przywołują klimat przełomu XIX i XX wieku. Warto zwrócić uwagę na ułożony z kostki brukowej herb miasta ładnie wkomponowany w nawierzchnię na początku deptaku od strony ul. 5-go Marca.

Ulica Grunwaldzka jest szczególna również pod względem historycznym – pod jej powierzchnią znajduje się jedno z najciekawszych znalezisk zawiązanych z początkiem dziejów miasta. W 1997 roku w centrum Połczyna-Zdroju prowadzone były prace ziemne związane z budową sieci gazowej i wymianą instalacji wodno-kanalizacyjnych. Wówczas na głębokości około 1,5 m odnaleziona została warstwa okrągłych belek drewnianych ułożonych równolegle w poprzek ulicy. W ocenie archeologów jest to dawna nawierzchnia ulicy z okresu XIII-XIV wieku. Podobne znaleziska zostały odkryte również na ulicach 5-go Marca i Mariackiej, jednak to właśnie odkrycie z dzisiejszego deptaku okazało się wyjątkowe. Położenie ulicy niemal idealnie na osi północ-południe sugeruje, iż w wiekach średnich przebiegał tędy ważny trakt komunikacyjny, a mianowicie Szlak Solny. Analizując plan miasta i okolic, łatwo można stwierdzić, że dzisiejsza Grunwaldzka jest przedłużeniem drogi wjazdowej do miasta z kierunku Kołobrzegu. Tędy prowadził ówczesny tranzyt karawan kupieckich wiozących sól z kołobrzeskich warzelni w kierunku południowym, na trakt do zamku Drahim i dalej w stronę Wielkopolski.

Połczyńskiemu deptakowi sporo jeszcze brakuje, ale na pewno nie można odmówić mu klimatu.

Połczyńskiemu deptakowi sporo jeszcze brakuje, ale na pewno nie można odmówić mu klimatu.

Część spacerowa deptaku kończy się niewielkim, ale bardzo urokliwym placem. Na urodę tego miejsca składa się pięknie zaaranżowana zieleń, oraz dwa stojące naprzeciw siebie budynki. Starszym z nich jest gmach szkoły podstawowej zbudowany w latach 1866-67. Budynek charakteryzuje bogata forma architektoniczna, typowa dla obiektów użyteczności publicznej z tamtego okresu budowanych na terenie Pomorza. W Połczynie-Zdroju podobny styl cechuje szpital przy ul. Gwardii Ludowej oraz budynek Zespołu Szkół przy ul. Piwnej. Wyróżnikiem tego stylu są elewacje z czerwonej cegły i zastosowanie kształtek ceramicznych tworzących bogatą dekorację plastyczną ścian.

W podobnym stylu, ale noszącym więcej cech neogotyku wykonana została siedziba poczty znajdująca się vis a vis szkoły podstawowej. Budynek zbudowany na przełomie XIX i XX wieku został kilkadziesiąt lat później oszpecony poprzez zaburzenie płaszczyzny dachu niepasującą do reszty mansardą. Defekt ten tuszuje nieco rosnący przed wejściem do budynku piękny pomnik przyrody. Jest to górujący nad całym skwerem dąb liczący na pewno ponad 120 lat o obwodzie 320 cm. Warto zwrócić uwagę jak wygląda to samo drzewo na starym zdjęciu wykonanym około 100 lat temu.

Budynek szkoły oddano do użytku w 1867 roku i nie zmienił swojej funkcji do dnia dzisiejszego.

Budynek szkoły oddano do użytku w 1867 roku i nie zmienił swojej funkcji do dnia dzisiejszego.

Kościół

W zabudowie połczyńskiego śródmieścia zdecydowanie wyróżnia się Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jest to jedna z dwóch budowli (oprócz zamku), która od momentu powstania nie zmieniła swojej lokalizacji, za to wielokrotnie zmieniał się jej wygląd. Kościół został zbudowany najprawdopodobniej w 1343 roku, niestety nie zachował jego wizerunek z okresu Średniowiecza. Na przestrzeni dziejów budowla kilkakrotnie płonęła (najdotkliwszy pożar miał miejsce w 1500 roku, kiedy ogień strawił również większą część miasta), oraz była niszczona i plądrowana przez wojska różnych armii. W źródłach historycznych opisany został przypadek grabieży ornatów i naczyń liturgicznych przez żołnierzy szwedzkich 24 listopada 1635 roku (w trakcie wojny trzydziestoletniej). Kolejna pożoga i odbudowa miała miejsce w 1705 roku. Obecne, neogotyckie oblicze świątyni to efekt rozbiórki do fundamentów i budowy, która zakończyła się w 1881 roku.

Mimo stosunkowo młodego wieku połczyński kościół jest na tyle cenny, że został wpisany do rejestru zabytków. Znalazły się tam również elementy wyposażenia, takie jak: XIX-towieczny ołtarz główny, ambona, chrzcielnica, Ostatnia Wieczerza datowana na XVIII w., oraz organy z prospektem organowym i empora organowa. Do najcenniejszych zabytków należy renesansowa płyta nagrobna biskupa kamieńskiego Erazma von Manteuffla.

W 1950 roku w kościół uderzył piorun, na skutek czego doszczętnie spłonęła iglica wieży. Konstrukcja została odbudowana dopiero 30 lat później.

W 1950 roku w kościół uderzył piorun, na skutek czego doszczętnie spłonęła iglica wieży. Konstrukcja została odbudowana dopiero 30 lat później.

 

Erazm von Manteuffel – wywodził się z pomorskiej linii rycerskiego rodu Manteuffelów, był gruntownie wykształcony, studiował na uniwersytetach w Lipsku i Bolonii, gdzie w 1503 roku uzyskał tytuł bakałarza nauk prawnych. Od 1504 roku przebywał na dworze księcia pomorskiego Bogusława X. Pracował w kancelarii książęcej i był nauczycielem jego syna – księcia Jerzego I.

Od początku XVI wieku Erazm Manteuffel poświęcił się karierze duchownej. Był kanonikiem kolegiaty w Szczecinie, katedry w Kamieniu Pomorskim i archidiakonem w Passewalku. W 1521 roku objął funkcję biskupa pomorskiego. Okres jego pontyfikatu przypadł na czasy rozwoju reformacji, której był zagorzałym przeciwnikiem, mimo że luteranizm przyjęli władcy Księstwa Pomorskiego. Manteuffel nie był w stanie przeciwdziałać rozwojowi protestantyzmu w miastach pomorskich. Miał jednak poparcie w szlachcie, która sprzeciwiała się nowemu prądowi religijnemu i zapewniała wsparcie swojemu ordynariuszowi w prowadzeniu kontrreformacji.W wyniku sekularyzacji dóbr kościelnych utracił władzę nad kamieńskim dominium biskupim. Stracił też faktyczną władzę nad diecezją pomorską, która została podporządkowana administracji luterańskiego. Nie mając wpływu na Kościół Pomorza wycofał się z życia publicznego.

Erazm von Manteuffel zmarł w 1544 roku i został w kościele parafialnym w Połczynie-Zdroju. Był ostatnim katolickim biskupem kamieńskim. W roku 2000 na skwerze przy kościele NMP został odsłonięty jego pomnik.

Erazm von Manteuffel

Zamek

Zamek w Połczynie-Zdroju został zbudowany na przełomie XIII i XIV wieku na niewielkim wzniesieniu w odległości około 100 metrów od dawnego rynku miejskiego (obecnie Plac Wolności). Połczyn wchodził wówczas w skład Księstwa Pomorskiego, którego władcą był książę Bogusław IV. Wzniesiona na jego polecenie warownia miała zabezpieczać południową granicę państwa Gryfitów przed postępującą z południowego zachodu ekspansją Brandenburczyków. Kolejny władca Pomorza Warcisław IV przekazał zamek w lenno rodowi von Wedlów. To pod rządami Wedlów około roku 1337 Połczyn uzyskał prawa miejskie.

Następnie w roku 1374 zamek przeszedł w posiadanie rodu von Manteufflów. Pierwotny wygląd budowli nie jest znany, a na przestrzeni dziejów była ona kilkakrotnie całkowicie przebudowywana. Pierwszych gruntownych zmian (a właściwie odbudowy) dokonał Kurt von Manteuffel po pożarze, jaki miał miejsce w 1500 roku. Prawdopodobnie wówczas oprócz budynków na planie czworoboku wzniesiona została również murowana wieża obronna.

W roku 1654 zamek przeszedł w posiadanie rodu von Krockow i to za sprawą jednego z jego przedstawicieli miała miejsce kolejna całkowita przebudowa. W latach 1770-72 Antoni von Krockow zrezygnował z funkcji obronnych i przekształcił budynek w barokowy pałac, którego bryła miała wygląd zbliżony do dzisiejszego. W połowie XIX wieku dawna warownia została wykupiona przez władze miejskie, które urządziły tu pocztę. Po wybudowaniu obecnego budynku poczty przy ul. Grunwaldzkiej w zamku powstały mieszkania prywatne użytkowane aż do lat 60-tych XX wieku. Wówczas został przeprowadzony remont, po którym obiekt zaczął pełnić funkcję instytucji kulturalnej.

Na przestrzeni wieków zamek zatracił cechy warowni obronnej, a jedynym elementem przywołującym skojarzenia z pełnieniem tej funkcji jest mur oporowy okalający podstawę budowli od strony zachodniej.Bezpowrotnie zatraconej  „obronności” można dopatrzeć się również w łukowej bramie wjazdowej oraz brukowanym dziedzińcu.

Na przestrzeni wieków zamek zatracił cechy warowni obronnej, a jedynym elementem przywołującym skojarzenia z pełnieniem tej funkcji jest mur oporowy okalający podstawę budowli od strony zachodniej.Bezpowrotnie zatraconej „obronności” można dopatrzeć się również w łukowej bramie wjazdowej oraz brukowanym dziedzińcu.

W roku 2012, dzięki pozyskaniu przez samorząd funduszy Unii Europejskiej zamek przeszedł gruntowny remont. W zrealizowanym zakresie robót na szczególną uwagę zasługuje całkowita przebudowa schodów do głównego wejścia.Celem zmiany było nawiązanie do wyglądu tej części budynku, jaki zachował się na zdjęciach z przełomu XIX i XX wieku.

W roku 2012, dzięki pozyskaniu przez samorząd funduszy Unii Europejskiej zamek przeszedł gruntowny remont. W zrealizowanym zakresie robót na szczególną uwagę zasługuje całkowita przebudowa schodów do głównego wejścia.Celem zmiany było nawiązanie do wyglądu tej części budynku, jaki zachował się na zdjęciach z przełomu XIX i XX wieku.

Obecnie zamek jest budynkiem murowanym, dwuskrzydłowym, założony na rzucie zbliżonym do litery „L”. Wewnątrz mieści się Biblioteka Publiczna im. Juliana Tuwima, wraz z czytelniami: dla dorosłych i dla dzieci. Ponadto na parterze znajduje się Zamkowa Galeria Różności, w której nabyć można produkty regionalne, wyroby rękodzielnicze i artystyczne wykonane przez miejscowych twórców. Najbardziej reprezentacyjnym miejscem budynku jest sala kominkowa, gdzie organizowane są wystawy, głównie malarskie i fotograficzne. Przed wejściem do sali kominkowej znajduje się stała ekspozycja pamiątek związanych z historią Połczyna-Zdroju (karty pocztowe, stare fotografie, przedmioty codziennego użytku).

Zamek jest otwarty od poniedziałku do piątku w godzinach od 10.00 do 17.00. W bibliotece istnieje możliwość bezpłatnego korzystania z Internetu.

Zamek

Lebensborn

Jedną z najbardziej ponurych kart historii Połczyna-Zdroju jest hitlerowski ośrodek Lebensborn, który działał w dzisiejszym sanatorium „Borkowo” (dawnym „Luisenbad”). Lebensborn była to niemiecka instytucja podlegająca Głównemu Urzędowi do Spraw Rasowych i Osiedleńczych SS, która oficjalnie funkcjonowała jako opiekuńczo-charytatywne stowarzyszenie. Ośrodek Lebensbornu w Połczynie-Zdroju powstał wiosną 1938 i działał do końca lutego 1945. Nazwano go „Heim Pommern” i w miejscu tym dziewczęta z organizacji „Dziewcząt Nie­mieckich” rodziły dzieci tzw. „czystej krwi”.

Ośrodek mógł przyjąć 60 matek i 75 dzieci – mieściły się tu trzy oddziały: kobiet ciężarnych, położniczy i małego dziecka. Opis tego domu zdrojowego, jak również jego niechlubnej funkcji znajduje się w książce „Miłość niemożliwa” Romana Frister’a (PIW, 2007), we fragmencie przedstawiającym spacer głównych bohaterów po Parku Zdrojowym:

„Celem ich niedzielnego wyjścia był otoczony parkiem dom zdrojowy, przypominał on bawarskie baśniowe zamki, zdobiły go barokowe i gotyckie wieżyczki. W połowie ubiegłe­go wieku młody Bismarck przywoził tu swoje kochanki, aby tańczyć z nimi i pić szampana w wielkiej Sali, której ściany wyłożone były kryształowymi lustrami. Od tego czasu wiele wody przepłynęło rzekami Pomorza i miejsce to nieco spowszedniał, a mimo to ciągle otaczała je aura romantyczności.
(…)Teraz jednak ktoś zagrodził ścieżkę prowadzącą do uzdrowiska drutem kolczastym, na podjeździe umieszczono niewielki znak z napisem „zakaz wjazdu”, informujący także, że złamanie zakazu będzie surowo karane. Pod nim znajdowały się imponujące insygnia SS. Napotkany turysta wyjaśnił im, że Führer przekazał budynek SS, a ci przekształcili go w dom dla samotnych matek, pod warunkiem, że kobiety zaszły w ciążę z rasowo czystymi Aryjczykami.”

Początkowo ośrodek w Bad Polzin zajmował się matkami i ich nowonarodzonymi dziećmi, jednak z czasem rozszerzono działalność: w „Heim Pommern” dokonywano germanizacji dzieci pochodzących w większości z Polskich rodzin. Przeważająca większość zrabowanych dzieci nie powróciła po wojnie do rodzin, po zmianie danych osobowych nie można było ustalić miejsca ich pobytu (większość akt i dokumentacji dzieci została zniszczona przez pracowników Lebensbornu). Na szczęście niektóre udało się odzyskać. Tak było z dwiema córkami straconego w Forcie VII poznańskiego farmaceuty, Franciszka Witaszka, Alodią i Darią. Dziewczynki trafiły do „Gaukinderheim” w Kaliszu, stamtąd prawdopodobnie w połowie stycznia 1944 roku przewieziono je do Połczyna-Zdroju. Tu zmieniono ich nazwisko na Wittke. Matka dziewczynek po wojnie, po powrocie z obozu w Oświęcimiu, rozpoczęła ich poszukiwanie. Kiedy powróciły w 1947 roku – nie pamiętały już języka polskiego.
Amerykański Trybunał Wojskowy w Norymberdze wystąpił z oskarżeniem przeciwko organizacji Lebensborn a w 1950 roku niemiecki Trybunał Denazyfikacyjny w Monachium uznał całość działalności Lebensborn za zbrodniczą.
Śledztwo w sprawie popełnienia zbrodni nazistowskiej przez niemieckich funkcjonariuszy Zakładów Lebensborn w Połczynie-Zdroju w okresie od 1939 r. do lutego 1945 r. polegającej na wyniszczeniu ludności narodowości polskiej, poprzez przymusowe odbieranie dzieci polskich w celach ich germanizacji zostało podjęte na nowo 12 listopada 2001 r. W toku postępowania ustalono, iż Zakład Lebensborn w Połczynie-Zdroju istniał od kwietnia 1938 r. do lutego 1945 r. i dokonywano w nim germanizacji dzieci głównie z polskich rodzin. Kierowane były do niego dzieci z „zakładów przejściowych” (między innymi z Kalisza i Bruszkowa), które wcześniej zakwalifikowano do zniemczenia w wyniku badań rasowych, zdrowotnych i psychologicznych.

Papierowa torebka na upominek bożonarodzeniowy pochodząca z połczyńskiego ośrodka.

Papierowa torebka na upominek bożonarodzeniowy pochodząca z połczyńskiego ośrodka.

 

Ujawniono również dane kierowników tej jednostki oraz fakt, iż jego personel sprowadzony został z Bawarii. W zakładzie obowiązywał całkowity zakaz używania języka polskiego oraz kontaktu z rodzicami lub krewnymi. Wprowadzony był również system kar. Po pewnym okresie czasu dzieci, które poczyniły zadawalające postępy w procesie germanizacji wywożone były do specjalnych ośrodków w głąb Niemiec, a następnie (lub też od razu) przekazywane do rodzin niemieckich.

W toku śledztwa udało się odtworzyć przebieg germanizacji kilkorga dzieci w tym kilku obecnych obywateli Niemiec. Wystąpiono do archiwów niemieckich o udostępnienie dokumentów dotyczących funkcjonowania, a w szczególności wykazu (kart osobowych) dzieci poddanych germanizacji w tym zakładzie. Ponadto ustalono, iż w Archiwum Federalnym w Berlinie znajdują się karty dzieci poddanych germanizacji, w tym część z nich została sporządzona w zakładzie Lebensborn w Połczynie Zdroju. Dostęp do tych materiałów jest możliwy tylko na miejscu w trakcie osobistej kwerendy, którą może przeprowadzić prokurator. Śledztwo umorzono w wobec śmierci wykrytych sprawców i niewykrycia pozostałych w dniu 30.09.2004 r.

O historii Lebensbornu przejmująco opowiada film pt. „Urodzeni dla Rzeszy”, którego znaczne fragmenty były kręcone w Połczynie-Zdroju.

„Borkowo” w okresie podlegania organizacji Lebensborn

„Borkowo”  w okresie podlegania organizacji Lebensborn

Inne ciekawe obiekty na terenie miasta

Turyści i kuracjusze odwiedzający Połczyn-Zdrój nie powinni ograniczać swojego zainteresowania wyłącznie do obszaru ścisłego śródmieścia i Parku Zdrojowego. Poza starówką i dzielnicą zdrojową znajdują się jeszcze inne ciekawe obiekty.

Browar
Browar w Połczynie-Zdroju został założony w 1825 przez Hermana Fuhrmanna. W latach 1865-1945 działał pod spółką Brauerei C. Fuhrmann Inh. Karl Fuhrmann i był jednym z największych zakładów piwowarskich na Pomorzu Zachodnim.

Górująca nad miastem monumentalna bryła obłożona klinkierową cegłą pochodzi z początku XX wieku i jest wpisana do rejestru zabytków . Z historią tego obiektu wiąże się przekazywana z pokolenia na pokolenie opowieść o tym, że miejska sieć wodociągowa była połączona z browarem i dzięki szczodrobliwości właściciel a przy szczególnych okazjach zamiast wody leciało z kranów piwo. Opowieść to niepotwierdzona, ale jakże miła dla ucha.

Po II wojnie światowej browar został upaństwowiony, co nie przeszkodziło kontynuować produkcji złocistego napoju. W latach 90 ubiegłego wieku browar był filią Koszalińskich Zakładów Piwowarskich natomiast obecnie jest własnością spółki z czeskim kapitałem, która wróciła do tradycji warzenia piwa pod nazwą Fuhrmann. Póki co z przyczyn technologicznych nie ma możliwości zwiedzania tego pięknego budynku, natomiast z całą pewnością można zajrzeć do znajdującego się przy zakładzie sklepu firmowego.

Przedwojenna reklama połczyńskiego piwa.

Przedwojenna reklama połczyńskiego piwa.

Połczyński browar na dawnej widokówce.

Połczyński browar na dawnej widokówce.

Dworzec kolejowy

Miejsce niegdyś piękne i tętniące życiem, dziś napawa jedynie smutkiem. Pierwszą linię kolejową łączącą Połczyn ze Świdwinem oddano do użytku w 1897 roku a jej przedłużenie do Grzmiącej i linię do Złocieńca w 1903 roku. Budynek dworca powstał w 1907 roku. To przy nim w dniu 3 września 1939 roku na kilka godzin zatrzymał się pociąg specjalny „Amerika”, z którego Adolf Hitler śledził przebieg inwazji na Polskę.

Niestety infrastruktura kolejowa nie przetrwała rynkowych reform transformacji ustrojowej. Po zamknięciu ostatniej linii w 2000 roku obiekty kolejowe popadały w ruinę. Obraz zniszczenia dopełnił się w lipcu 2012 roku, kiedy budynek dworca spłonął w wyniku podpalenia.
Zgodnie z zapowiedziami połczyńskiego magistratu, w najbliższym czasie zniszczony budynek zostanie przejęty od PKP przez gminę. Mówi się o remoncie obiektu i nadaniu mu funkcji związanej z turystyką oraz przedłużeniu ścieżki rowerowej po nasypie kolejowym do Barwic i Grzmiącej.

Zdjęcie dworca wykonane kilkanaście dni przed pożarem.

Zdjęcie dworca wykonane kilkanaście dni przed pożarem.

Plac Tysiąclecia

Przestrzeń ta spełnia głównie funkcje handlowe istotne dla mieszkańców Połczyna-Zdroju, ale kuracjuszy i turystów również może zainteresować kilka istniejących tu punktów.
Przy placu manewrowym PKS znajduje się dawna siedziba straży pożarnej. Budynek mocno się zmienił, a odnalezienie podobieństwa do przedstawionej starej grafiki jest możliwe właściwie wyłącznie dzięki istniejącej do dziś wieży. W czasach kiedy zabudowa miasta była niższa, z jej szczytu strażacy szybko lokalizowali miejsce pożaru. Strażacy wyprowadzili się do nowej siedziby na początku lat 90. XX w.
Przy placu znajduje także się hotel „Polanin”. Kiedyś było to sanatorium dla pracowników Państwowych Gospodarstw Rolnych, a po zmianie właścicieli i gruntownym remoncie hotel skupia się na grupowych klientach.
Na przeciwko wejścia do budynku od 1985 roku znajduje się granitowy blok, na którym wisiała tablica poświęcona „Pamięci tych, którzy przywrócili te ziemie Polsce Ludowej” (zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach).
Ciekawostką motoryzacyjną związaną z placem Tysiąclecia jest fakt, że na tutejszym postoju taksówek przy odrobinie szczęścia wciąż jeszcze można spotkać czarną wołgę.

Obiekty sportowe

Bardzo istotną rolę w gminie Połczyn-Zdrój pełnią obiekty sportowe, które oprócz zaspokajania potrzeb mieszkańców stanowią ważne uzupełnienie funkcji uzdrowiskowej i turystycznej miasta. Boiska i sale gimnastyczne w połączeniu z bazą zabiegową oraz hotelowo-gastronomiczną stanowią bardzo dobre zaplecze treningowe dla klubów sportowych z całej Polski.

W infrastrukturze sportowej gminy zdecydowanie wyróżnia się hala widowiskowo-sportowa. Obiekt oddany do użytku w 2009 roku posiada nie tylko pełnowymiarowe boiska do gier zespołowych, siłownię i salę fitness, ale również widownię na 350 miejsc. Dzięki temu oprócz rozgrywek sportowych odbywają się tu również wydarzenia kulturalne, takie jak koncerty noworoczne w trakcie karnawału, kiedy amfiteatr jest nieczynny. Dotychczas na parkiecie połczyńskiej hali koncertował zespół VOX oraz Hanna Banaszak.

Na terenie miasta znajduje się ponadto boisko wielofunkcyjne przy szkole podstawowej, stadion miejski przy ul. 15 Grudnia, boisko Orlik 2012, trzy sale gimnastyczne wchodzące w skład kompleksów szkolnych, oraz korty tenisowe przy sanatorium „Podhale” w Parku Zdrojowym.

Pusta sala widowiskowo-sportowa to rzadki obrazek. Rozgrywki trwają tu niemal codziennie do późnych godzin wieczornych.

Pusta sala widowiskowo-sportowa to rzadki obrazek. Rozgrywki trwają tu niemal codziennie do późnych godzin wieczornych.

Basen w Parku Zdrojowym

W angielskiej części parku znajduje się basen kąpielowy o wymiarach olimpijskich. Obiekt ten został zbudowany w latach 30. XX wieku, jako ośrodek treningowy kadry niemieckich pływaków, którzy przygotowywali się tam do igrzysk w Berlinie w 1936 roku.

Ze względów technicznych i ekonomicznych basen od kilku lat pozostaje nieczynny. Na decyzję samorządu o wstrzymaniu pracy obiektu miało wpływ kilka przesłanek. Betonowa niecka basenu ma już ok. 80 lat i jest mocno wyeksploatowana – wymaga częstego uszczelniania i innych kosztownych przygotowań przed każdym sezonem, w tym zakupu wody w cenie uzdatnionej wody pitnej. Z kolei sezon trwał tu tylko ok. 60 dni w roku a i w tym czasie kaprysy pogodowe sprawiały, że obiekt od kilku do kilkunastu dni stał pusty. Do niskiej frekwencji w ostatnich latach działania (2010) przyczyniało się także peryferyjne położenie (najbliższy parking znajduje się w odległości ok 1 km) oraz brak infrastruktury towarzyszącej typowej dla licznych aquaparków w sąsiednich miastach (gastronomia, sauna, kręgielnia itp.).

Mimo tych niedogodności władze samorządowe Połczyna-Zdroju zapowiadają przeprowadzenie w najbliższych latach inwestycji, która zapewni współczesne standardy funkcjonowania tego obiektu.

Położony w głębi parku basen nie był projektowany z myślą o funkcji rekreacyjnej dla masowych odbiorców, dlatego pod koniec swojej działalności nie spełniał oczekiwań na miarę XXI wieku.

Położony w głębi parku basen nie był projektowany z myślą o funkcji rekreacyjnej dla masowych odbiorców, dlatego pod koniec swojej działalności nie spełniał oczekiwań na miarę XXI wieku.

Koło młyńskie

W połowie XIX wieku na niewielkim dopływie rzeki Wogry zbudowany został młyn wodny, który przez ponad 100 lat był dumą Połczyna-Zdroju. Działo się tak za sprawą koła młyńskiego o szerokości 1 metra i średnicy 13 metrów, które było jednym z dwóch tak dużych kół w całej Europie. Młyn pracował do lat 70. XX wieku, kiedy został wpisany do rejestru zabytków (1976).

Niestety, z czasem stan techniczny obiektu zaczął się pogarszać. W latach 90. XX wieku młyn przeszedł w ręce nowego, prywatnego właściciela, który jednak nie podjął wysiłku renowacji. Obecnie budynek znajdujący się przy ul. Kołobrzeskiej jest niemal zupełną ruiną a drewniane koło doszczętnie zmurszało.

Mimo, iż taki stan utrzymuje się od wielu lat, informacja o „istniejącym w Połczynie-Zdroju największym w Europie kole młyńskim” wciąż jest przepisywana przez redaktorów wydawnictw i administratorów portali turystycznych ze starego przewodnika. Skutkiem tego do punktu informacji turystycznej przynajmniej raz w tygodniu trafia osoba pytająca „którędy do młyna?”. Niestety, nie ma już czego oglądać zwłaszcza, że budynek znajduje się wewnątrz ogrodzonej posesji i jest widoczny z kilkudziesięciu metrów.

Koło młyńskie

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>