|
Rozmowa z Franciszkiem Pilipem, przewodniczącym Rady Miejskiej w Połczynie-Zdroju.
Na grudniowej sesji Rady Miejskiej radni niemal jednomyślnie uchwalili budżet gminy na 2010 rok. Również inne uchwały są na ogół przyjmowane przy pełnej aprobacie Rady. Skąd w Połczynie-Zdroju bierze się ta niespotykana w innych samorządach zgodność?
Rzeczywiście, głosowania w naszym samorządzie są zazwyczaj zgodne a ja czasem spotykam się z zarzutem, że Rada Miejska w ogóle nie pracuje. Nie jest to prawda, ponieważ ze względu na wewnętrzne podziały, a chyba nie jest tajemnicą, że takowe w Radzie istnieją, różnica zdań występuje dość często. Jednak w większości przypadków spory czy wątpliwości są wyjaśniane na komisjach i to właśnie na tych posiedzeniach praca radnych jest najlepiej widoczna. Jeśli dana uchwała dotyczy edukacji to jest omawiana na Komisji Oświatowej, jeśli zdrowia to na Komisji Zdrowia itd., a później prawie wszystkie są omawiane na Komisji Budżetowej. Tych posiedzeń komisji jest naprawdę dużo, więc każdy radny ma możliwość zgłoszenia swoich propozycji, czy wyjaśnienia wątpliwości. Sesje to zaledwie efekt końcowy.
Jednak skoro nieomal zawsze głosowania przebiegają jednomyślnie to ten podział w Radzie, o którym Pan wspomniał chyba nie jest zbyt głęboki?
Myślę, że ten podział jest bardziej formalny niż rzeczywisty a bierze się to stąd, że mamy w Połczynie bardzo odpowiedzialnych radnych. Podczas podejmowania ważnych decyzji radni potrafią stanąć na wysokości zadania i wybrać rozwiązanie korzystne dla całej gminy. Oczywiście zdarza się, że niektórzy radni próbują przeforsować propozycje istotne z punktu widzenia ich okręgu wyborczego, ale jest to zupełnie zrozumiałe, że radni z danej dzielnicy czy wioski będą starali się zabezpieczyć fundusze na remont drogi, czy dachu szkoły właśnie na swoim terenie.
Czy w takim razie podczas posiedzeń komisji poprzedzających wczorajsze uchwalenie budżetu konieczne było zawieranie trudnych kompromisów?
Projekt budżetu został przedłożony Radzie przez Panią Burmistrz w ustawowym terminie, tzn. w połowie listopada, radni mieli czas, żeby się z nim zapoznać i omówić na posiedzeniach poszczególnych komisji. Jednak jak to zwykle bywa w przypadku budżetu, najważniejsze są posiedzenia Komisji Budżetowej. Przewodniczący Komisji Budżetowej przyjął założenie, że aby w sposób wyczerpujący omówić wszystkie kwestie dotyczące budżetu konieczne będą cztery posiedzenia Komisji, jednak okazało się, że już po trzech spotkaniach wszystkie wątpliwości czy uwagi zostały przedyskutowane i kolejne posiedzenie nie będzie potrzebne. Wynika z tego, że projekt budżetu został opracowany przez Panią Burmistrz na tyle dobrze, iż nie wzbudził większych wątpliwości wśród radnych.
A czego dotyczyły najczęściej wnoszone przez radnych propozycje zmian?
Nie trudno się domyślić, że uwagi radnych skupiają się głównie na stanie dróg, których mamy w gminnie łącznie około 500 kilometrów. W każdej miejscowości znajdują się drogi w fatalnym stanie i radni starają się wprowadzić do planu wydatków prace remontowe w swoich okręgach, ale z drugiej strony wszyscy mamy świadomość, że przy obecnych ograniczeniach budżetowych musimy trzymać się planu i przede wszystkim dokończyć już rozpoczęte inwestycje. Dlatego w przyszłym roku czeka nas sporo wydatków związanych z obecną przebudową drogi wojewódzkiej, ponadto remont ulic Kościuszki, Targowej oraz dokończeniem ul. 5 Marca i Wąskiej. Kolejne wydatki wymagające kontynuacji są związane z gospodarką wodno-ściekową.
Poza tym wiele wydatków w budżecie jest ściśle określonych, np. pieniądze z subwencji oświatowej mogą być przeznaczone wyłącznie na finansowanie szkół a i tak co roku jest ich za mało i subwencji nie starcza nawet na wynagrodzenia dla nauczycieli, nie mówiąc już o remontach i innych potrzebach. Na szczęście udaje się pozyskać dofinansowanie z różnych funduszy i dzięki temu możliwe będzie realizowanie inwestycji takich jak zaplanowana na przyszły rok termomodernizacja Szkoły Podstawowej nr 1.
Kończy się rok 2009, co Pańskim zdaniem było największym sukcesem połczyńskiego samorządu w mijającym roku?
Niewątpliwie było to oddanie do użytku Hali Widowiskowo-Sportowej. Uważam, że jest to jeden z najlepszych tego typu obiektów w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Połczyna i prawdziwy powód do dumy dla wszystkich mieszkańców. Ponadto obecność tego obiektu, co wielokrotnie podkreślała Pani Burmistrz, stwarza nowe możliwości dla Połczyna-Zdroju. W połączeniu z funkcją uzdrowiskową i turystyczną nasze miasto może promować się dzięki działalności sportowej. Mieliśmy już na Hali Widowiskowo-Sportowej kilka imprez o zasięgu regionalnym a nawet ogólnopolskim. To cieszy, że ten obiekt tętni życiem.
Kolejne przedsięwzięcie, które uważam za sukces to remont ulic Parkowej i Zdrojowej. Ta inwestycja w znacznym stopniu wpłynęła na poprawę wizerunku miasta. W połączeniu z zaplanowaną na przyszłość modernizacją ulic Kościuszki, Targowej i 5 Marca oraz trwającym już remontem „przelotówki” trzeba powiedzieć, że efekt będzie naprawdę imponujący.
Dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuję, a korzystając z okazji chciałbym wszystkim czytelnikom „Wiadomości Połczyńskich” złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i wielu sukcesów w nowym 2010 roku.
Rozmawiał Tomasz Chmielewski
|